Black Friday – jak tu nie zwariować? Wyjaśniamy niewyjaśnione.

Czarny piątek, Black Friday, Cyber Monday, czarny miesiąc, czarny tydzień, czarny weekend… 2 za 1, 3 za 5, tfu… 5 za 3… Czy Tobie też się to zaczyna mieszać? 

Gdy czekasz na Black Friday, a ja czekam, aż skończy się ten szał!

Szczerze mówiąc, ja jestem przebodźcowana i nawet jeśli chciałabym skorzystać z większej promocji, obecnie nie jestem już w stanie stwierdzić, która z ofert jest naprawdę opłacalna, a która jest po prostu chwytem marketingowym… 

Już miesiąc przed tym “komercyjnym świętem światowego konsumpcjonizmu” zaczynam się zastanawiać, jak bardzo to “przecenowe” koło jest nakręcone, jak bardzo rozpędzone i jak dużo kasy na to wszystko idzienie wspominając już o negatywnych dla środowiska skutkach tego typu działań.

Ekolodzy biją na alarm, że branża modowa najbardziej zanieczyszcza środowisko, ale nikt jeszcze nie próbował zakazać tego “święta przecen”, które wbrew pozorom sprawia, że zamiast oszczędzać, wydajemy tylko więcej i więcej

Skąd w ogóle nazwa Black Friday?

Pochodzenie nazwy nie zostało jednoznacznie ustalone, jednak z wszystkich przytaczanych wersji, ta pierwsza jest mi najbliższa z uwagi na najmniej negatywny wydźwięk: 

  • Określenie Black Friday wywodzi się ze sposobu prowadzenia zapisów księgowych. W przeszłości dobry wynik sklepu zapisywany był zazwyczaj czarnym tuszem. Zatem jeżeli rachunki były “czarne“, oznaczało to, że sprzedawcy bardzo dobrze zarabiali, a firma była rentowna.

Dwie poniższe teorie są równie ciekawe, choć zdecydowanie mniej optymistyczne: 

  • Najwcześniejsza pochodzi z lat 50. XX wieku. Wówczas opisywano, że w piątek po Dniu Dziękczynienia Amerykanie masowo dzwonili do pracy i mówili, że zachorowali. Miał to być sposób, by przedłużyć sobie weekend do czterech dni.
  • Według innych źródeł nazwa Black Friday ma wywodzić się ze slangu policyjnego. Dla stróżów prawa tłumy ludzi szturmujących sklepy wielokrotnie okazywały się sporym problemem. To dzień najdłuższych kolejek przed sklepami i licznych przepychanek, które często kończyły się uszczerbkiem na zdrowiu, a niekiedy nawet utratą życia. Od 2012 roku w czasie Black Friday w USA i Kanadzie zginęło 14 osób, a 117 zostało rannych. Powstała nawet specjalna strona z licznikiem ofiar… (wtf)… lekko przerażające! :O 

Duży może więcej, Mały może inaczej

W Ameryce, jak zwykle, poszalejesz: 70%, nawet 90% przeceny… no nieeezłaaaa jazda!!!! 

Ale jak oni to robią?  Dla niektórych firm jest to przecież najbardziej dochodowy dzień w roku. Kosztem czego? Tylko wyprzedają magazyny, a może produkują więcej, by sprzedać więcej? Zawyżają ceny, by je za chwilę obniżyć? Czy zwykły konsument jest w stanie to zrozumieć? Pytanie, czy w ogóle chce? A może ma być to rodzaj pewnego typu “nagrody” za to, że wydaje pieniądze? 

Pytanie, czy można zrobić to w inny sposób?

Niestety nie znam odpowiedzi na wszystkie te pytania, jednak będąc świadomą realiów związanych z kosztami i czasem prowadzenia zrównoważonej produkcji, zdecydowanie mogę powiedzieć: tak, duży na pewno może więcej! Za to mały może inaczej –  świadomie, rozsądnie, z uważnością i w duchu #slowfashion.

Tym samym docieramy do miejsca, w którym mogę Ci wyjaśnić, dlaczego jako marka TROFEO. nie bierzemy udziału w akcjach zniżkowych i #BlackFriday. 

  • Nie robimy nadprodukcji, a tym samym nigdy nie mamy magazynu zatowarowanego na poziomie, który wymagałby, czy nawet umożliwiał jego “wietrzenie”.
  • Jesteśmy mała manufakturą, produkującą lokalnie niewielką liczbę sportowego asortymentu (czego koszty są wyższe ) za określone stawki, które nie pozwalają nam robić obniżek, jakich w ramach Black Friday oczekuje klient. Przy wszystkich ponoszonych przez nas kosztach, promocja rzędu 25, 30 czy 50% oznacza dla firmy stratę…
  • Kolejny element, z którego konsument rzadko zdaje sobie sprawię to fakt, że aby przebić się z reklamą w czasie wzmożonych działań marketingowych wszystkich wielkich marek – szczególnie w sytuacji, kiedy koncentrują się one wokół tylko jednego dnia – trzeba o wiele większych nakładów finansowych. Wolimy dotrzeć do Was inną drogą, w innym czasie.
  • Nie wiemy, gdzie jest granica tych wszystkich promocji i zniżek, namawiających klienta do podejmowania kompulsywnych decyzji zakupowych. My, jako marka TROFEO., zachęcamy  do świadomych zakupów, a takie w tym okresie bardzo trudno jest zrobić. 
  • Zgadzamy się z przekonaniem, że zniżka powinna być ukłonem w stronę lojalnego klienta, dlatego okazjonalnie oferujemy je osobom, które zapisały się na nasz newsletter. 
    Sukcesywnie będziemy też rozwijać dla Was OUTLET Less Waste na trofeocycling.com, gdzie znajdziecie ciekawe egzemplarze kolarskiej i sportowej odzieży w niższych cenach.

Piątek nie jest ani czarny, ani biały! Może być tak kolorowy, jak tylko chcesz!

W naszym przekonaniu ta akcja nie jest ani czarna, ani biała (bo przecież nic nie jest), a uprzedzając pytania odpowiemy: tak, czasami też kupujemy ze zniżkami (choć przeważnie nie tego dnia).

Jednak sposób, w jaki dokonujemy wyboru, czas i próba zrozumienia sytuacji, pozwala na rozsądne w naszym mniemaniu postępowanie
Możesz się z nim zgadzać lub nie, ale na pewno jest to temat wart nieco głębszych przemyśleń.

  • Kupujemy dosyć rzadko, zazwyczaj lokalnie, omijając “sieciówki”.
  • Jeśli już udaje się to zrobić taniej, to są to skrupulatnie wyszukane okazje poparte wcześniejszymi przemyśleniami, czy taki zakup jest w ogóle potrzebny.
  • Czasami nawet kupujemy “za dalekimi wodami” – ale to już odrębny temat, który wymaga osobnego wątku, bo ma wiele płaszczyzn, które trzeba by wyjaśnić.  


A co możesz zrobić, by przetrwać ten czas “ globalnego święta konsumpcjonizmu” i jak podejść do tematu, aby było możliwie najbardziej ekonomicznie i ekologicznie? (my tak robimy i uwaga, tu można korzystać i robić notatki! 😀 ).

  • Zrób porządki w swojej (nie tylko kolarskiej) szafie. Zostaw te rzeczy, w których jeździsz (chodzisz), pozostałe sprzedaj na grupach kolarskich na FB (Podziel się Stylówą, Największa Giełda Rowerowa,) Vinted lub jeszcze lepiej: skorzystaj ze strony www.ubraniadooddania.pl – oddaj ubrania i wesprzyj potrzebujących (to naprawdę działa!)

     

  • Zastanów się co jest Ci potrzebne, czego Ci brakuje, czy to co masz jest wystarczające.

     

  • Zestaw swoje potrzeby z asortymentem sklepów, porównaj ich ceny.

     

  • Zaplanuj i określ budżet, jaki możesz/ chcesz przeznaczyć na zakupy.

     

  • Zaplanuj zakupy, wybierz określony dzień i kup tylko to, co masz na liście.

     

  • Stosuj zasadę ograniczonego zaufania – sprawdzaj ceny, nie tylko te w przecenie, ale i te regularne.

     

  • Nie szalej – wybieraj to, co w 100% spełnia Twoje oczekiwania, płać za to, w czym czujesz się naprawdę dobrze.

     

  • I przede wszystkim (prze)myśl! czy na pewno potrzebujesz skorzystać z promocji 3 za 1 – czy te trzy rzeczy są Ci naprawdę potrzebne? Czy nabyta w regularnej cenie, ta sama rzecz byłaby ciągle godna uwagi (można łatwo zrozumieć, co składa się na taką cenę). Ostatecznie każde wydane 20%, to zawsze wydane 20% a nie zaoszczędzone 70% – twój portfel właśnie tak to odczuwa. 😉

 

Stosując choć część z tych porad, będziesz w stanie bardziej skupić się na swoich potrzebach, a nie na potrzebach sprzedających.

...i może uda się nie zwariować!

Czasami mam wrażenie, że w morzu ciągłych obniżek, oferowanie produktów w ich regularnych cenach przestaje mieć sens, a sprzedawcy robią ją, czując się po prostu zobligowani, bo tak nakazuje rynek i być może klient się “obrazi”. 

Chęć do dalszych działań podtrzymuje jednak we mnie myśl, że świadomość dotycząca ekologicznego kosztu nadwyżkowej produkcji nie tylko sportowej, ale każdego rodzaju odzieży cały czas wzrasta.

Coraz częściej jako okazja postrzegana jest możliwość nabycia wysokiej jakości ubrań odszywanych zgodnie z realnym zapotrzebowaniem i poszanowaniem środowiska w brandzie, który prowadzi transparentną politykę cenową.

Życzę Ci w imieniu całego TROFEO. przemyślanych i udanych łowów 🙂 

 

Przeczytaj także

Barwne kolarskie nowości TROFEO.

Przedwiośnie to ten czas, kiedy słońce coraz śmielej przebijać zaczyna przez stalowe chmury, dostarczając północnej półkuli nieco więcej energii, a nam przypominając o odłożonych na

Kolarski prezentownik z niespodzianką

Dla wielu z nas tegoroczne święta nie będą podobne do tych z lat minionych. Konieczność izolacji i ograniczania kontaktów międzyludzkich, obawa o zdrowie najbliższych sprawiają,

Terminy realizacji

Ważna informacja dla Ciebie:  niektóre rozmiary mogą być dostępne od ręki (szczególnie te z najnowszy kolekcji). Kliknij i sprawdź swój rozmiar. 

Ponieważ produkujemy krótkie kolekcje, większość naszych produktów (z wyjątkiem akcesoriów) szyjemy na zamówienie.

Termin realizacji produktów których nie ma na stanie, zajmie to od 14 do 21 dni roboczych (w zależności od obciążenia w naszym lokalnym magazynie).

• Zawsze staramy się skrócić czas realizacji do minimum.

• Jeśli nadal masz wątpliwości, ile to zajmie – skontaktuj się z nami